Pajęczyna zależności politycznych i pragmatyzm wyborczy stawiają pytania o trwałość deklaracji ideowych poszczególnych ugrupowań po nadchodzących wyborach. W przestrzeni medialnej pojawiają się spekulacje na temat ewentualnych kuluarowych porozumień między obozem liberalnym a częścią środowisk wolnościowych.
Marek Jakubiak wprost przestrzega przed scenariuszem, w którym Donald Tusk, dążąc do utrzymania władzy za wszelką cenę, zaoferuje stanowiska rzędowe politykom bezkompromisowym opcji wolnościowej.
Skrót artykułu:
-
Marek Jakubiak wyraża obawę, że część działaczy wolnościowych może po wyborach ulec pokusie koalicji z Tuskiem.
-
Zwraca uwagę na niebezpieczeństwo pragmatyzmu opartego wyłącznie na „korycie” i braku zasad.
-
Gwarantem trwałości bloku narodowo-konserwatywnego ma być odpowiedzialna postawa Ruchu Narodowego.
-
Poseł kategorycznie odrzuca medialne supozycje o możliwości przejścia Morawieckiego do obozu liberalnego.
Pokusa władzy za wszelką cenę
Jakubiak wskazuje na polityczną bezwzględność Donalda Tuska, który w celu zablokowania powrotu do władzy obozu niepodległościowego jest gotów zaoferować najdalej idące ustępstwa programowe i stanowiska. Poseł nie wyklucza, że czysto pragmatyczne skrzydełko wolnościowe mogłoby dać się skusić wizją objęcia kluczowych tetek w rządzie pod pretekstem realizacji haseł deregulacyjnych.
Ruch Narodowy jako bezpiecznik
Równowagę na prawej stronie i ochronę przed hipotetycznym aliansem z obozem liberalnym ma zapewnić obecność Ruchu Narodowego. Jakubiak uważa tę formację za dojrzałą ideowo i odpowiedzialną za losy państwa. To właśnie narodowcy, w ocenie posła, stanowią twardy bezpiecznik, który wyklucza możliwość jakichkolwiek pragmatycznych układów z formacjami reprezentującymi interesy Brukseli.
Niezłomny charakter Morawieckiego
Lider Wolnych Republikanów stanowczo odniósł się do publicystycznych tez sugerujących, że były premier mógłby szukać porozumienia z rządzącą koalicją. Jakubiak przypomniał osobistą historię rodziny Morawieckich, legendarne zasługi ojca – Kornela Morawieckiego – oraz bezkompromisową postawę samego Mateusza w czasach walki z komunizmem. Sugerowanie braku patriotyzmu byłemu premierowi nazwał zwykłą konfabulacją i brudną grą polityczną.
„Ruch Narodowy, który jest członkiem Konfederacji, jeżeli pójdą razem do wyborów, to weźmie na siebie odpowiedzialność za ewentualne przejście wolnościowców na stronę zła, czyli Koalicji Obywatelskiej. To może mieć miejsce… Tusk da im premiera, żeby tylko nie było premiera z naszej strony. (…) Co do Morawieckiego – mamy do czynienia z patriotą, z człowiekiem, który dla Polski wszystko zrobi.”






